Typowe życie

Blogmas #5: Poczuć magię świąt

Święta już za rogiem, a Ty nie czujesz ich w ogóle? Nie martw się, to bardzo częsta przypadłość. Szczególnie w erze bardzo dobrze rozwiniętych mediów i marketingu. Ledwo co wychodzimy ze Święta Zmarłych, a wchodzimy jedną nogą w Święta Bożego Narodzenia. Już w listopadzie, niestety atakują nas bożonarodzeniowe reklamy i ogłoszenia. Przez to już na początku umiera cały świąteczny duch. Poza tym, gonitwa zakupowa zaraz przed, też robi robotę. Jednak nie wszystko stracone.

Przygotowani – uzbrojeni

Nic tak nie cieszy, jak rozglądanie się za choinką, potem ozdóbkami, a następnie za prezentami. Sam widok cieszy oczy i serce. A tak całkiem szczerze – serduszko dopiero się rozgrzewa jak spojrzymy na paragon po zakupach. Załóżmy optymistyczną wersję, że kupiłeś wszystko za rozsądną cenę. Wszystko z umiarem. I na spokojnie. Grunt to planowanie, a nie bieganie. Czas zacząć ubierać choinkę. Po obfitej walce z łańcuchami i lampkami, radujemy się efektem końcowym. To jest właśnie magia świąt. Gdy po ciężkich staraniach i pracy, widzimy w tym wszystkim świątecznego ducha. Szczegół tkwi w rzeczach. Czy to zajęcie się pakowaniem prezentów, czy gotowaniem wigilijnych potraw. To jest cała istota i podstawa poczucia magii. Wasz trud się opłaci, moi mili.

Pośpiewajmy

Już wcześniej wspomniałam, że media psują cały pogląd na święta, ale jeśli chodzi o świąteczne piosenki i filmy, jest zupełnie inaczej. Słuchając samych utworów, nawet tych, które lecą w radiu na okrągło, wprowadzamy się w świąteczny nastrój. Lubię sobie od czasu do czasu na cały głos – tak aby wszyscy ogłuchli, łącznie ze mną – pośpiewać „All i want for christmas…”. Czuję się lepiej od razu. A jeśli masz zły dzień i dosyć już przygotowań – weź herbatkę i odpal sobie świąteczny film. (link) Wprowadzisz się w odpowiedni stan.

Rodzina jest najważniejsza

Cel ostateczny: zebrać wszystkich przy jednym stole i w zgodzie zjeść wszystko z talerza. Owszem, różnie bywa w rodzinie, ale jak często zdarza się okazja, usiąść w większym gronie? To powinien być czas, gdy chociaż na chwilę zawieszamy broń i staramy się utrzymać przyjazną atmosferę. Dyskutujemy o czymś „głębiej” (i przy czymś „głębszym”), wspominamy wspólne chwile. Rodzinę ma się jedną, Święta Bożego Narodzenia też są raz w roku. Połączyć to wszystko i bum! Mamy magię świąt.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *