Typowe życie

Blogmas #6: Rozmowy przy wigilijnym stole

Dobra, posłuchaliśmy świątecznych piosenek, obejrzeliśmy filmy, teraz siadamy z rodziną przy stole. Gorące 12 dań paruje, zapach roznosi się po całym domu. Wszystko jest pięknie i magicznie, ale nadchodzi czas na nieuniknione pytania (krępujące). Choćbyś miał uciec drzwiami do Narni, i tak Cię dopadną. O to teksty, które na pewno usłyszysz w te święta.

1. Zostaw to, to jest na święta.

Biedactwo. Patrzysz jak już czekają przepyszne pierożki albo kruche ciasteczka, ale nie możesz ruszyć bo to musi zostać na święta. Nie możesz nic dotknąć, bo zaburzysz cały ciąg planu. A potem usłyszysz pewnie to:

2. Jedz, bo się zmarnuje.

To po co się tyle zrobiło?

3. Idą święta, w końcu odpocznę i nadrobię zaległości.

Legenda brzmi, że ktoś tak zrobił. Masz perspektywę, że nadchodzi dużo wolnych dni. Tyyyle czasu, aby popracować. Nie. Przygotowania, spanie do 12:00, włóczenie się po domu w piżamie zajmuje jeszcze więcej czasu.

4. Posprzątaj swój pokój!

To goście będą siedzieć w moim pokoju? Jak to?

5. A masz ty tam kogo?

Typowe pytanie. Jeśli odpowiedź jest twierdząca, następuje pytanie: „Kiedy ślub?”. Zaś jeśli odpowiedź jest przecząca: „To kiedy przyprowadzisz jakąś dziewoje/kawalera?”. Wszyscy liczą, że rodzina się powiększy, a Ty znów zawodzisz…

6. Co Ty po tych Twoich studiach będziesz robić?

Hmm, akurat mnie to pytanie dręczy od początku moich studiów i sama sobie nie potrafię na nie odpowiedź (dla niewtajemniczonych: socjolog), ale dla kogoś może to być jeszcze bardziej męczące. Jest tyle rzeczy do zrobienia jeszcze na tym świecie, więc uspokój rodzinę, że założysz własny biznes.

7. Było jechać w tym roku na Hawaje…

No tak, przytłacza Cię cały natłok roboty świątecznej? I myślami jesteś na skąpanej w słońcu plaży, gdzie nie ma zrzędzącej babci albo rubasznego wujaszka? W takim razie masz motywację, żeby więcej pracować i zarobić sobie na święta za granicą.

8. Po świętach idę na dietę!

Guziczki w koszuli po 3 dniach świąt już pękają. Nie mieścisz się w ulubione spodnie. Ale warto było. Miało się to całe jedzenie zmarnować? Już obmyślasz cały swój trening i pobudki o 5 rano, aby pobiegać. Pożyjemy – zobaczymy.

 A Wy, co usłyszycie jeszcze w te święta?

10 komentarzy

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *