Na wstępie: nie chcę nikogo do niczego zmuszać ani przeciągać na swoją stronę mocy. Każdy ma jakieś przekonania i poglądy, i kieruje się nimi według własnego uznania. Zaznaczę, że nie powinno się też krytykować czyjegoś stylu życia w bardzo bezpośredni sposób. Bądźmy dla siebie mili, akceptujmy się wzajemnie (pomimo tego, że jesteśmy w Internecie) a wszystko będzie dobrze. 

Jak to jest być wegetarianinem? Zadziwię Was, ale – normalnie. Po prostu jem wszystko tylko bez mięsa. To tak się da?! – zapytacie zaraz. Owszem, jest to teraz dla mnie bardziej naturalne niż w czasach, kiedy mięso jadłam. Jestem krótki czas wegetarianką, a raczej semiwegetarianką. Semiwegetarianizm dopuszcza jedzenie białego mięsa, ryb oraz nabiału. Oczywiście nie jem białego mięsa, ale czasem spożywam ryby oraz nabiał. Łatwiej o mnie mówić po prostu – jarosz.

Dlaczego zmieniłam przekonania? Na jednym przedmiocie na studiach mieliśmy przeczytać książkę na zaliczenie. Książka ta to „Wyzwolenie Zwierząt” P, Singer’a. Są tam dokładnie opisane eksperymenty na zwierzętach oraz co się dzieje z naszym obiadem, zanim trafi na talerz. Nie powiem, zszokowało mnie to do tego stopnia, że zaczęłam szukać czegoś więcej na ten temat. Było mi o tyle łatwiej wdrożyć się głębiej, gdyż mój Ukochany jest od dziecka wegetarianinem, i liczne rozmowy z nim też wiele zdziałały. Wracając,  zawsze wiedziałam, że ten kotlecik na talerzu jest z jakiegoś zwierzątka. Ale unikałam świadomości o tym, co się z nim działo, zanim trafiło do mojego brzuszka. Bo tak jest wygodnie. Po wtajemniczeniu się w temat, mięso zaczęło mnie obrzydzać. Widząc kawałek mięsa, widzę całe zwierzę. Od dziecka kocham zwierzęta, tylko teraz kocham je w inny sposób. Postanowiłam więc, że zmienie styl życia. Bycie wegetarianinem to nie tylko zmiania sposobu żywienia, ale również inne podejście do życia. Odmienny pogląd na WSZYSTKIE zwięrzęta, zwracanie uwagi na skład, również na kosmetykach, dbanie i docenianie środowiska. Wszystko to wcale nie jest trudne, wystarczy tylko pilnować sobie diety, ponieważ musimy dostarczać składniki w innej postaci, niż odzwierzęcej. Dietetyków nie brakuje, a jeśli wolisz inną drogę, jest mnóstwo książek i stron internetowych, z wykazem produktów spożywczych, które pozwolą nam utrzymać zdrowe żywienie. Polecam dość starą książkę, ale treścią aktualna w naszych czasach: „Wegetarianizm” Kinga Wiśniewska – Roszkowska. A propos sposobu żywienia, niech Wam się nie wydaje, że bycie „wege” jest mega zdrowe, bo niby jemy tylko sałatę. Nie zapominajmy, że kebaby, pizza, ogólnie fastfood’y mają swoją bezmięsną wersję, Już nie wspomnę o słodyczach. A żarty, że jemy tylko trawę, niekoniecznie się sprawdzają. Dania wegetariańskie/wegańskie mogą być bardzo urozmaicone. Nie trzeba być mistrzem kuchni, aby stworzyć coś pysznego. Wystarczy się troszkę wysilić.

Teraz trochę o nomenklaturze. Często słyszę, jak ludzie mówią „Wegetarianizm? Weganizm? Jeden kij”. Otóż nie, Wegetarianie wyłączają z diety niektóre produkty pochodzenia zwierzęcego. Weganie – wszystkie. Bycie weganem jest bardziej radykalne. Jest to wyższy poziom. Kto wie, może kiedyś uda mi się wprowadzić ten tryb życia. Oczywiście, to nie koniec nazewnictwa bo istnieją różne odmiany wegetarianizmu i weganizmu. 

  Podsumowując: ja osobiście jestem dumna z tego, że potrafię funkcjonować bez mięsa, bo do czasu zmiany, codziennie na obiad wcinałam do ziemniaczków jakąś porcję ze zwierzątka. Teraz też są ziemniaczki ale z różnymi innymi pysznościami i bez poczucia winy oraz świadomości uczestniczenia w tym okrutnym procesie. Cieszę się, że jest nas „wege ludków” coraz więcej, a społeczeństwo jest bardziej otwarte na takie spojrzenie na świat.

  Mała rada – jeśli jesteś wegetarianinem i ludzie nie dają Ci żyć, są dwa moje sprawdzone sposoby na odpowiedź: „nie jem np. świniki, z takiego samego powodu, dla którego Ty nie zjesz swojego psa”. Albo, żeby nie było tak poważnie: „Nie jem niczego co robi kupę”. Dziękuję za zrozumienie. I smacznego. 🙂

P.S.- Jeśli zainteresowałam Cię tematem, a chcesz się wgłębić w cały proces „mięsno-żywieniowym”, zapoznaj się z pojęciem: karnizm. Na początku polecam ten filmik: https://www.youtube.com/watch?v=ao2GL3NAWQU . Nie zabiera dużo czasu, a idealnie uświadamia człowieka. Nic dodać, nic ująć.

Poza tym, chcesz działać? Wspieraj Otwarte Klatki! http://www.otwarteklatki.pl/