Typowe życie

Bycie (nie)doskonałą

„Współczesna kobieta”- czytając to hasło, staje mi przed oczami wysoka pani, szczupła, z lekko zarysowanymi mięśniami brzucha, o zadbanym wyglądzie. Na ten wygląd składa się: idealnie zrobiony makijaż, ładne, gładkie dłonie, puszyste i lśniące włosy, oraz eleganckie ubranie. Charakter: nienaganne maniery, inteligentna, oczytana, tajemnicza, intrygująca. Gdybym zapytała ową panią o wykonywany zawód, pewnie odpowiedziałaby „Social Media Specialist” albo „dział HR”. Po pracy siłownia, spotkanie z przyjaciółmi, powrót do trzypokojowego mieszkania w centrum miasta. Zapewne, każdy ma inne wyobrażenie kobiety współczesnej, w zależności, z jakim jej obrazem się spotyka na co dzień. Na wykreowanie takiej postaci, duży wpływ mają social media. Codziennie przeglądając Instagram, Pinterest czy tam Facebook, spotykam się z pięknymi zdjęciami, pięknych pań z ich pięknym życiem (dokładnie ten temat poruszałam tutaj: http://mowpoludzku.blog.pl/dziewczyna-z-instagrama/). Wszystko pięknie, takie obrazki cieszą oczy i duszę, ale pojawia się pytanie: czy ja, jako przedstawicielka płci pięknej, wpisuję się w ten kanon? Oczywiście, trzeba mieć na uwadze to, że istnieje druga strona medalu. Idealne zdjęcia to może być tylko przykrywka. To co się dzieje poza kadrem, zostaje tajemnicą. Być może ta kobieta, pokazująca na zdjęciu garnitur białych zębów w uśmiechu oraz drogie ciuchy i kosmetyki, nie jest do końca szczęśliwa. Być może, gdy aparat „nie patrzy”, staje się niedoskonała/nieidealna. Jednak, jak to zrobić, kiedy tak bardzo staramy się zachwycić innych ludzi?

Po pierwsze, zachwycaj siebie, a później innych. Spójrz na siebie w lustrze i powiedz sobie komplement – pochwal się za coś. Póki to nie popadnie w przesadny narcyzm, nie musisz się martwić, przy wykonywaniu takiej czynności. Prawdopodobnie, gdy już na siebie patrzysz, dojdzie do Ciebie, że jesteś nieidealna. I to jest piękne. Gdyby wszyscy byli tacy sami, zrobiłoby się nudno i smutno na tym świecie. A każda niedoskonałość ma swój urok. Nawet ta najmniejsza. Kolejną kwestią jest poziom zadowolenia. Nie staraj się na siłę wszystkich zadowolić. Nie bój się popełniać błędów. Każdemu może pójść coś nie po jego myśli. Zdarza się. Staraj się później na tych błędach uczyć. Bądź sobą w nieidealny sposób. Są to dość książkowe porady (przynajmniej takie się wydają), ale czy właśnie takie nie są najprostsze w przekazie? Takie najłatwiej wziąć sobie do serca i trzymać w kieszeni, mieć je w razie potrzeby, aby nie myśleć cały czas o tym, jak być „superwomen„. Nauczyło mnie tego obserwowanie komediowych poczynań Bridget Jones. Gdzieś już o tym wspominałam, ale jest ona moją jedną z ulubionych postaci filmowych i książkowych. Jest idealnym przykładem bycia niedoskonałą, przy próbach dążenia do bycia ideałem, które i tak wychodziły na odwrót. Mimo, że jej się nie udawało wiele rzeczy, potrafiła być szczęśliwa i umiała znaleźć miłość swojego życia, przez tą swoją wyjątkową nieporadność. 

Dochodząc do wniosków, trochę mnie przeraża zapominanie przez nas – kobiety, że nieidealne życie jest dobrą opcją. W tym pędzie ku pewnemu perfekcjonizmowi zapominamy, co to znaczy być sobą i co nas tak na prawdę uszczęśliwia. Daj sobie odrobinę luksusu w postaci bycia niedoskonałą.

4 komentarze

  • ~Kobieta po 30

    trzeba o tym pisać, bo nie ma osób idealnych. te, które nam się takie wydają, są…wystelizowane przez chwilę. każdy ma swoje problemy, słabe punkty, ograniczenia. dążenie do bycia doskonałą jest szlachetne, ale trzeba do niego podchodzić z dystansem, żeby niepotrzebnie się nie frustrować

  • ~Jarek

    Fajnie że piszesz o tym, współczesna polka zwykle dąży do tych ideałów ale nie oszukujmy się przecież nie da się tego osiągnąć. A właśnie takie nie doskonała i obyta sobą jest najlepsza no nie?

  • ~Sabina Jaracz

    opisana „współczesna kobieta” to w tym wypadku pani z okładki. Dookoła (przynajmniej dookoła mnie) prawie nie ma takich kobiet. Najwięcej jest tych zwyczajnych, właśnie niedoskonałych. Apropo porad – rzeczywiście książkowe. Chyba gdzieś je już czytałam… BTW nie każda niedoskonałość ma swój urok. Są takie, które szpecą – ciało, albo wnętrze. Niestety.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *