Mów po ludzku miało swoją premierę 03.09.2016 roku. Sam pomysł stworzenia bloga urodził się dużo wcześniej. Wystarczyło odrobinę odwagi oraz sporego nakładu pracy, aby fundamenty Mów po ludzku stały się solidne i żeby mogły utrzymać cały mur, zrobiony z życiowego miszmaszu.


Co tu znajdziecie? Niepoprawnie o tym, jak to nasze życie wygląda i jak można sprawić, aby było bardziej „po ludzku”. Przemyślenia dnia codziennego, bo tak jest najprościej, bo czasem najbardziej banalne myśli i działania potrzebują być poddane „głębszym” rozważaniom. Nowe posty pojawiają się raz/dwa razy na tydzień. Dlatego zachęcam do śledzenia bloga na bieżąco i zapisania się do Newsletter’a! Oczywiście, jak każdemu, zdarzają się różne potknięcia na drodze, co powoduje opóźnienia w publikowaniu nowych wpisów. Ale po każdej porządnie przerwie, przychodzi spora dawka pracy.

Oprócz ogólnej opinii na temat życia i jego skutków, na blogu znajdują się również przeróżne recenzje, począwszy od kultury, poprzez jedzenie, aż do kosmetyków. Co miesiąc pojawia się podsumowanie w postaci Ulubieńców Miesiąca.  Jeśli jesteś ciekaw, co w danym czasie przyniosło mi uciechę, to zapraszam do lektury, bo być może coś z moich ulubionych rzeczy, sprawdzi się również u Ciebie. Ponadto, postanowiłam pochwalić się swoimi umiejętnościami kulinarnymi i stworzyłam własny Wegefoodbook, pod nazwą Let’s eat something vege. Znajdziesz tam mój wege-jadłospis i różne ciekawe przepisy. 🙂

I pamiętaj, czuj się jak u siebie. No, prawie jak u siebie