• Typowe życie

    Miłość rzuciła mi się na mózg

    Krótko mówiąc – inspiracją do napisania tego posta była Rihanna. Co ma Rihanna do miłości? Z tego mógłby powstać całkiem zabawny żart swoją drogą. Słuchałam przez jakiś czas namiętnie piosenki „Love on the brain”. Mimo, że to nie moje klimaty muzyczne,  akurat ten utwór przypadł mi o dziwo do gustu. Długo zastanawiając się, co tak naprawdę oznacza tytuł, sięgnęłam po słownik i ku mojemu zdziwieniu „love on the brain” znaczy tyle, co „miłość rzuciła mi się na mózg”. Wtedy pojawiła się lampka nad moją głową i zaczęłam rozmyślać nad głębszym sensem tych słów, które niesamowicie mi się spodobały. https://www.youtube.com/watch?v=0RyInjfgNc4   Co znaczy kochać za bardzo? Będąc w szczęśliwym związku, przeważnie…

  • Typowe życie

    Jak się pozbyć problemu z… twarzy

    Nowy rok, nowa ja, nowe szaleństwa. Oraz w końcu nowy post, co jest najważniejsze. Jednak tym razem, będzie troszkę inny, niż dotychczasowe moje wpisy. Z racji tego, że interesuję się również urodą, makijażem, kosmetykami itp., postanowiłam napisać parę słów a propos pielęgnacji mojej skóry twarzy, która jest dość problematyczna. Nie Panowie, nie naciskajcie w tym momencie „X” w prawym górnym rogu, ponieważ mam nadzieję, że każdemu się przyda troszkę teorii i świadomości jak wygląda życie z cerą trądzikową. Zapraszam! W teorii Jak wspomniałam wcześniej, moja cera jest problematyczna. Dokładniej mówiąc – mieszana, ze skłonnością do trądziku. Akurat nie mam wielkiego wysypu, ale jest on widoczny nawet, gdy przykryję go tapetą.…

  • Typowe życie

    Twój czas w końcu przeminie

    Tytuł posta brzmi jak stwierdzenie „kiedyś wszyscy umrzemy”. Jest to smutne, ale trudno się z tym nie zgodzić. I tym pozytywnym akcentem chcę zwrócić uwagę na pewną kwestię, która dotyczy każdego z nas codziennie. Wstając rano z werwą, w ciągu dnia, wracając zmęczonym do domu i padając do łóżka. Niby normalny codzienny scenariusz. Więc co jest takiego nie tak? Nie czekaj Na jutro. Na lepszą szansę. Na poprawę sytuacji. Doskonale gdzieś podświadomie wiesz, że czekanie nie przyniesie pożądanych efektów. Zwlekasz, bo może kiedyś będzie lepiej. Może coś się zmieni. Twoja kolej nie nadejdzie sama. Oczywiście nie chodzi o zwiększenie apetytu w miarę czekania. Chodzi o zwlekanie z działaniem. Wydaję Ci…

  • Typowe życie

    Po świętach, Nowy Rok – i co dalej?

    Czas leci jak szalony. Właśnie uświadomiłam sobie tą ważną kwestie. Wiele z Was zapewne zgodzi się ze mną, chociaż znajdą się też osoby, które powiedzą, że czas się nie zmienia. To, że płynie szybciej to tylko złudzenie, które narodziło się dzięki nadmiaru pracy albo opozycyjnie – marnowaniu dnia. Zaraz przywitamy Nowy Rok. Znów będziemy obiecywać sobie w ten magiczny moment nowe życie. Może 2017 przyniesie obfite wyzwania (w pozytywnym sensie) i przygody. Jak sobie pościelimy, tak się wyśpimy. Co dalej? Pisałam o postanowieniach po poprzednim Sylwestrze: http://mowpoludzku.blog.pl/wow-wow-wow/ Więc powiem tylko, iż sami będziemy sobie budować ścieżkę przez 2017 rok. Jeśli masz super postanowienie (jeszcze stare i niewypełnione), zrób je w końcu. Kiedy…

  • Typowe życie

    Blogmas #6: Rozmowy przy wigilijnym stole

    Dobra, posłuchaliśmy świątecznych piosenek, obejrzeliśmy filmy, teraz siadamy z rodziną przy stole. Gorące 12 dań paruje, zapach roznosi się po całym domu. Wszystko jest pięknie i magicznie, ale nadchodzi czas na nieuniknione pytania (krępujące). Choćbyś miał uciec drzwiami do Narni, i tak Cię dopadną. O to teksty, które na pewno usłyszysz w te święta. 1. Zostaw to, to jest na święta. Biedactwo. Patrzysz jak już czekają przepyszne pierożki albo kruche ciasteczka, ale nie możesz ruszyć bo to musi zostać na święta. Nie możesz nic dotknąć, bo zaburzysz cały ciąg planu. A potem usłyszysz pewnie to: 2. Jedz, bo się zmarnuje. To po co się tyle zrobiło? 3. Idą święta, w…

  • Typowe życie

    Blogmas #5: Poczuć magię świąt

    Święta już za rogiem, a Ty nie czujesz ich w ogóle? Nie martw się, to bardzo częsta przypadłość. Szczególnie w erze bardzo dobrze rozwiniętych mediów i marketingu. Ledwo co wychodzimy ze Święta Zmarłych, a wchodzimy jedną nogą w Święta Bożego Narodzenia. Już w listopadzie, niestety atakują nas bożonarodzeniowe reklamy i ogłoszenia. Przez to już na początku umiera cały świąteczny duch. Poza tym, gonitwa zakupowa zaraz przed, też robi robotę. Jednak nie wszystko stracone. Przygotowani – uzbrojeni Nic tak nie cieszy, jak rozglądanie się za choinką, potem ozdóbkami, a następnie za prezentami. Sam widok cieszy oczy i serce. A tak całkiem szczerze – serduszko dopiero się rozgrzewa jak spojrzymy na paragon…

  • Typowe życie

    Blogmas #4: Święta przed ekranem

    Przychodzi taki moment, gdy już cała rodzina naje się świątecznymi przysmakami i podyskutuje o polityce, i czas na posadzene swojej osoby na kanapie, przed telewizorem, w świąteczny wieczór. To nie jest nic nadzwyczajnego. Nie będę tego negować, ponieważ rzadko się zdarza usiąść całą rodziną w jednym miejscu, odpocząć, odetchnąć. A nic tak nie jednoczy jak wspólne oglądanie telewizji. Albo Youtuba. Trzeba iść z duchem czasu, nie?. Nie przedłużając – przedstawiam Wam listę moich ulubionych filmów świątecznych, które w miarę możliwości oglądam co roku. 1. To właśnie miłość / Love Actually (2003) Jeśli ktoś by mnie zapytał, która komedia romantyczna jest moją najukochańszą, to odpowiedziałabym:  10 miłosnych historii, których akcja dzieje…

  • Typowe życie

    Blogmas #3: Świąteczne inspiracje. Przypałowe sweterki, niezwykłe pomysły

    Znasz to uczucie, gdy całe 4 dni leżysz w domu – a dokładnie w łóżku – i jedyne co możesz zrobić to przesuwać paluszkiem po touchpadzie? Ja właśnie poznałam to uczucie, leżąc i kaszląc jak stary dziad. Mogłabym robić za bębny w filharmonii. Dlatego zdając się tylko na swój zdrowy palec i w miarę szybki Internet, poszukałam troszkę grudniowych inspiracji i naprawdę fajowych rzeczy. Grudzień jest miesiącem ślicznych gadżetów i ozdóbek. W każdym sklepie, gdzie nie spojrzymy, mienią się różnymi kolorami: bombki, łańcuchy, lampeczki. Mogłabym cały ten zestaw zabrać ze sobą i porozwieszać po całym domu. Albo kupić parę domów na to wszystko. Właśnie to lubię w grudniu – czas…